
Od Ego do Eko
Ta utopia nie ma centrum — nie ma głowy ani pana.
Człowiek nie zajmuje w niej uprzywilejowanej pozycji ponad światem; nie jest ani jego władcą ani jego miarą. Istnieje jako część kolażu ciał, materii i sił — splątanych, współzależnych i nieustannie przekształcających się poprzez wzajemne relacje.
Stawanie się zamiast bycia
Jeśli „ja” nigdy nie jest stałe, to pragnienie również pozostaje w ciągłym ruchu. Pragnienie (poprzedzające podmiot) przepływa swobodnie przez ciała, spotkania i społeczne asamblaże. Nie musi zamykać się w z góry określonych tożsamościach: mężczyzna lub kobieta, cis lub trans, hetero, gej, bi, top lub bottom, czarny, brązowy, biały i tak dalej.
Stwierdzenie „jestem X” może zamrozić pragnienie, przerywając przepływ ciekawości i możliwości. Grozi zastąpieniem doznania obowiązkiem tożsamości, podporządkowaniem bogactwa rzeczywistych doświadczeń kategoriom i społecznym scenariuszom. W ten sposób życie może stać się czymś, co należy odgrywać, zamiast czymś, co się przeżywa.
A gdyby zamiast natychmiast nazywać i oceniać pozwolić pragnieniu podążać własnymi ścieżkami? Pozwolić życiu być doznawanym w całej jego złożoności — nawet wtedy, gdy wytrąca nas z równowagi, dezorientuje lub podważa to, co wydawało się pewne?
Przeciwko reżimom tożsamości
Faszyzm i kapitalizm opierają się na tożsamościach kształtowanych przez konsumpcję, rywalizację i przynależność, zakorzenionych w binarnych opozycjach: ja/inny, człowiek/natura, mężczyzna/kobieta, wewnątrz/na zewnątrz, naród/obcy i tym podobne.
Te przewidywalne formy porządkują, hierarchizują i dyscyplinują, ograniczając pragnienie, zawężając wyobraźnię i zmuszając ciała do posłuszeństwa.
Tożsamość działa jak filtr: kanalizując pragnienia, nadając im społecznie akceptowalne formy, jednocześnie odcinając ich nadmiar, intensywność i dzikość.
Płynne ja i polityka pragnienia
W przeciwieństwie do tego ten utopijny projekt odwołuje się do płynnego „ja” i pragnienia — relacyjnego, niestabilnego i zawsze w procesie stawania się. Queerowe pragnienie staje się polityczne, ponieważ nie pozwala się pochwycić statycznym tożsamościom, normatywnym scenariuszom, reżimom produktywności ani utylitarnej logice.
Kapie, przecieka, przelewa się i tryska, rozlewając się poza granice — zanieczyszczając, brudząc i mocząc faszystowskie fantazje o czystości. Przepływa w nieuregulowane, mętne i dzikie sposoby życia, kochania i bycia razem.
Queerowe eko-mitologie
Prace w tej wystawie ucieleśniają ten nadmiar. Ciała, obiekty i krajobrazy mieszają się i rozlewają się jedno w drugie, tworząc hybrydyczne amalgamaty, które wymykają się binarnościom i narracjom skupionym na ego.
Z nich wyłania się atlas queerowej eko-mitologii, zamieszkany przez dziwaczne bestie, anomalie i odmieńców. To, co nieludzkie, wzywa do oduczenia się i rozbiórki bardzo ludzkich struktur opresji.
Przygotuj się na utratę orientacji i błądzenie z dzikimi istotami, które opierają się ujarzmieniu i rozszerzają to, co wyobrażalne.
Michał Rutz
Plan wystawy

- Wprowadzenie
- Zula Tuvshinbat, Zjedz mnie (Eat me), tapiseria, wełna, 2023
- Paweł Matyszewski, Hałda 4, olej na płótnie, 2026
- Bartosz Kokosiński, Obraz pożerający pejzaż wiejski, technika własna, 2012–2014
- Pille-Riin Jaik, Propozycja pejzażu, technika własna, 2025
- Krzysztof Gil, Syrena, olej na płótnie, 2024
- Zula Tuvshinbat, Za słodka dla ciebie (2 cute 4 u), tapiseria, 2023
- Paweł Matyszewski, Kompozycja biologiczna 19, akryl na płótnie, 2025
- Liliana Zeic, Rdestnica pływająca i kobiety hodujące motylicę wątrobowa na ślimakach, intarsja, 2025
- Krzysztof Gil, Pył gwiezdny, olej na płótnie, 2026
- Zula Tuvshinbat, Matka (Mother), tapiseria, 2023
- Krzysztof Gil, Hydra, olej na płótnie, 2024
- Bartosz Kokosiński, Q7bR9k / J3mK9y / nV4zF5 / P1nS6v / tW5jS2 / eP2qF7, olej i żywica na płótnie, 2025.
- Paweł Matyszewski, Łaty 38, akryl i olej na płótnie, 2025
- Carlos Motta, Nefandus, film 13:04, 2013
Esseje

Liliana Zeic, Rdestnica pływająca i kobiety hodujące motylicę wątrobowa na ślimakach




