
Bartosz Kokosiński, Q7bR9k / J3mK9y / nV4zF5 / P1nS6v / tW5jS2 / eP2qF7
olej i żywica na płótnie, 2025
Malarstwo (bez)akcji
Action painting (malarstwo akcji) w wykonaniu Pollacka skupia się na agresywnym geście artysty. Farba jest pasywną materią, której człowiek nadaje kierunek i kształt, posłusznie podążającą za pędzlem i będącą przedłużeniem ego twórcy.
W przeciwieństwie do tego Kokosiński pozwala farbie swobodnie kapać, dając kroplom możliwość kształtowania własnych form. W ten sposób oddaje kontrolę nad obrazem i przesuwa uwagę na samo działanie materiału, pozwalając mu współtworzyć finalny efekt.

Żywa materia
Jane Bennett podkreśla, że materia jest aktywna, a nie bierna — przedmioty, substancje i siły, które je kształtują, mają własną agencję i mogą wpływać na wynik zdarzeń. Metoda Kokosińskiego, polegająca na tym, że krople farby decydują o ostatecznym kształcie dzieła, jest praktycznym ucieleśnieniem tej teorii. Farba staje się uczestnikiem procesu twórczego, działając w sposób niezależny od intencji artysty.
Post-humanistyczne malarstwo
Podczas gdy prace Pollocka często celebrują energię i tożsamość artysty, podejście Kokosińskiego odrzuca tę egocentryczną perspektywę. Obraz staje się przestrzenią interakcji sił ludzkich i nie-ludzkich, a czasami te drugie nawet zyskują przewagę. Skupienie się na materiale jako aktywnym podmiocie przenosi uwagę z człowieka na sam materiał, ukazując w ten sposób świat w sposób bardziej zdecentralizowany i otwarty.
Choć Pollock słynie z gestu i kontroli nad kompozycją, warto zauważyć, że jego malarstwo również akceptuje element chaosu i nieprzewidywalności materii. Farba kapie, przenika warstwy i reaguje w sposób częściowo niezależny od intencji artysty. Kokosiński idzie jednak krok dalej — a może krok wstecz — świadomie wycofując się i rezygnując z dominacji nad materiałem.
Obraz zdaje się powstawać jak krople deszczu spływające po szybie, bez większego wysiłku czy oporu. Kokosiński kieruje naszą uwagę ku tym mikrointerakcjom, odrzucając hubris humanizmu i przesuwając akcent z człowieka na sam materiał.
Michał Rutz