Od udomowienia do wyzwolenia

Kobieta domowa

Hello Kitty jest rozpoznawalnym na całym świecie symbolem japońskiej kultury kawaii. To niezwykle wystylizowany wizerunek antropomorficznej białej kotki. Bez ust, za to z różową kokardką nad lewym uchem sygnalizującą płeć. Łączy w sobie cechy dziecka, zwierzęcia i kobiety.

To połączenie kreuje obraz infantylnej, udomowionej i łagodnej kobiecości. Jako jednocześnie dziecko i zwierzę, postać zajmuje pozycję liminalną (zawieszoną pomiędzy kategoriami natury i kultury).

Hello Kitty

Jednocześnie Hello Kitty utrwala stereotypy dotyczące azjatyckich kobiet, projektując na nie cechy kojarzone z kulturą kawaii: niewinność, słodkość i uległość. Poza Azją stereotypizacja ta może być jeszcze bardziej odczuwalna jako forma egzotyzacji, rezonując z doświadczeniem autorki — Azjatki mieszkającej w Austrii. Choć artystka pochodzi z Mongolii, na co dzień mierzy się z uproszczoną wizją Azji, kształtowaną w dużej mierze przez japońską popkulturę, w szczególności mangę i anime.

Bestio-Bogini

W rękach artystki niegdyś niewinna maskotka przechodzi monstrualną metamorfozę: wyrastają jej liczne, szponiaste ramiona, a wraz z nimi usta z rzędami ostrych zębów. Jej zwielokrotnione kończyny rozpościerają się szeroko, odsłaniając postać dorosłej kobiety — piersi i wulwę, z której zwisa czerwony warkocz. Rozłożone nogi zdobią kozaki.

Dodatkowo spomiędzy dwóch lewych ramion wyłania się szczęka rekina, stanowiąca ramę dla tytułu dzieła „2 cute 4 u”.

Simhamukha, Dakini (English: Lion-Faced Dakini). Mongolia
Rubin Museum of Art

Liczne niebieskie ramiona przywodzą na myśl Kali — hinduską boginię związaną z destrukcją, transformacją i wyzwoleniem od ego. Jednak jest to jedynie powierzchowna interpretacja.

W buddyzmie tybetańskim, szeroko praktykowanym w Mongolii, ojczyźnie artystki, istnieje wiele żeńskich bóstw znanych jako dakini, z których niektóre przyjmują gniewne formy. Wiele z nich mogło posłużyć jako inspiracja.

Dakini reprezentują moc, która uwalnia od ego i odcina od przywiązań i złudzeń, prowadząc wiernych ku ich prawdziwej naturze. Znaczenie to rezonuje z gniewną Hello Kitty, która w tym kontekście staje się figurą wyzwolenia od narzuconych zewnętrznych wyobrażeń o kobiecości.

Warto dodać, że przedstawiona postać nie jest wiernym przedstawieniem żadnej konkretnej bogini. Funkcjonuje raczej jako artystyczny asamblaż odniesień, afektów i obrazów, przywołujący skojarzenia z licznymi bóstwami, nie reprezentując żadnego z nich.

Kobieta Domowa czy Bestio-Bogini

W tej pracy zderzają się dwa modele: kapitalistyczna produkcja jednostek jako przewidywalnych konsumentów oraz radykalne rozpuszczenie ego i konwencjonalnej tożsamości, doświadczane jako nadmiar — całkowite poddanie się przyjemności, furii i zmysłowym doznaniom.

Ta transformacja w bardziej dziką i erotyczną formę ma wyraźnie emancypacyjny charakter. Wzywa do objęcia pełnego spektrum kobiecych afektów — zarówno seksualności, jak i agresji, tak często wypieranych i tłumionych.

Polityka kobiecego afektu

Z perspektywy teorii afektu kontrast między Hello Kitty a bestio-boginią staje się szczególnie wyraźny. Hello Kitty reprezentuje wypłaszczony, udomowiony afekt — pragnienie i gniew ujarzmione w bezpieczną „słodkość”.

Figura „zwierzęcia domowego” pokazuje, jak kobieca energia zostaje oswojona, spacyfikowana i przekierowana w niegroźne formy. W tym sensie praca rezonuje z intuicją Sary Ahmed, zgodnie z którą normy społeczne tłumią emocje i pragnienia — szczególnie te związane z płcią i seksualnością — aby utrzymać status quo. Afekt, który przekracza oczekiwane normy, zostaje uznany za „nadmiar” i sprowadzony do form bardziej akceptowalnych.

From Pet to Threat

Kiedy Hello Kitty staje się dzika i bezwstydna, obraz traci swoją kojącą, maskotkową funkcję. Odzyskując seksualność i agresję, odzyskuje ona również sprawczość. Sam tytuł „zbyt urocza dla ciebie” sygnalizuje nadmiar i eksces – bycie „za bardzo” i bezpośrednie wyzwanie rzucone widzowi.

2 Cute 4 U można zatem odczytać zarówno jako krytykę stereotypów dotyczących kobiecości, jak i jako emancypacyjną fantazję o odzyskanej sile, która wyzwala się z logiki udomowienia.

Michał Rutz