
Zula Tuvshinbat, Eat me (Zjedz mnie)
Tapiseria, wełna, 2023
Ta praca jest częścią wystawy „Imagining Queer Utopia”
kuratorowanej przeze mnie (Michała Rutza) w Queer Museum Vienna
Eat Me (Zjedz mnie) przedstawia wielką wulwe, ujętą frontalnie, z parą rozchylonych, przykucniętych nóg w czarnych kozakach. W jej centrum znajdują się wyzwanie i tytuł pracy „EAT ME”.
Boska rozkosz
Zula przedstawia wulwę w sposób wysoce wystylizowany — za pomocą płaskich, jaskrawych płaszczyzn koloru i dynamicznych linii, nadając jej graficzny charakter. Z centrum kompozycji rozchodzą się liczne promienie niczym ekspolazja w barwach pomarańczu, czerwieni i różu.
Zarówno ekspresywna kolorystyka, jak i zabawa skalą wskazują na moc niezwykle intensywnego doznania — orgazmu.
Boska granica

Kształt wulwy przywodzi na myśl religijny symbol, mianowicie mandorlę. Mandorla – aureola o charakterystycznej formie bliskiej migdałowi – tradycyjnie okala święte postacie. Wyznacza granicę między tym, co ludzkie, a tym, co boskie.
W rezultacie Zula łączy świętość z cielesnością, tworząc unikatowy portal, w którym sacrum i erotyka przenikają się — nie jako przeciwieństwa, lecz jako uzupełniające się siły.
Mistycyzm i zmysłowość
W ujęciu Georgesa Bataille ekstaza religijna i orgazm mają zarówno wymiar cielesny, jak i duchowy. Erotyzm burzy granice „ja” i łączy jednostkę z czymś nieskończonym i świętym. Podmiot zostaje rozpuszczony w ekstazie, a jego odrębność zatarta. W tym kontekście brak głowy postaci może sygnalizować zatracenie się w boskiej rozkoszy.

Między pokusą a zagrożeniem
Olbrzymie wargi jawią się także jako groźne — na tyle wielkie, że mogłyby pochłonąć widza. Ich skala oraz kolorystyka (zielone nogi i wnętrze w ciepłych tonach) budzą skojarzenia z rośliną mięsożerną — muchołówką.
W tym kontekście interpretacja tytułu EAT ME („zjedz mnie”) się komplikuje. Z jednej strony rozchylone nogi zapraszają do „konsumpcji”, podkreślając erotyczne znaczenie tego zwrotu w języku angielskim — seks oralny. Z drugiej strony, skojarzenia z muchołówką przywracają jego dosłowny sens — zjadanie/pożeranie. W konsekwencji nabierając wręcz kanibalistycznego wydźwięku.


Kto więc ma zostać „zjedzony”? Czy to pułapka, czy erotyczna gra oparta na ryzyku?1 Może „Zjedz mnie” to figlarne zaproszenie do pieszczot — wyzwanie, które może zakończyć się śmiertelnie? Kto zbliży głowę niebezpiecznie blisko między rozwarte wargi? Kto nie lęka się zostać pochłoniętym (przez rozkosz)?
Zbliż się. Zjedz mnie.
Aby doświadczyć ekstazy, trzeba się poddać – oddać się w pełni.
“Zjedz mnie” wykwita nową ikonografię uwielbienia, uwodzenia i wabienia – utkaną z języków mistycyzmu, botaniki i erotyki. Wstyd zostaje zapomniany. Wulwa staje się boska i dzika i wzywa nas do podążania za naszymi pragnieniami, nawet jeśli ryzykujemy w tym procesie zatraceniem samego siebie.
Michał Rutz
- Teoria afektu Silvany Tomkinsa pozwala wyjaśnić, jak czasem przeciwstawne wrażenia mogą się łączyć, być doświadczane jednocześnie i wzajemnie potęgować. Jak sugeruje Tomkins, afekt nie działa jako pojedyncza emocja, lecz jako kolaż symultanicznych nienazwanych doznań. Jak w przypadku tej pracy pociąg i ryzyko współistnieją i intensyfikują doznanie. ↩︎

Relacje z innymi pracami

Zarówno praca Zuli, jak i Bartosza jawią się jako żywe organizmy. Obie formy przypominają usta i odnoszą się do pożerania oraz nieokiełznanego pragnienia. Pożerający obraz Bartosza już dopadła zdobycz, gdy istota wyśniona przez Zulę nadal wabi potencjalne ofiary.